Jachtserwis.pl - Portal Żeglarski - Rejsy
Rejsy

Rejsy

Pierwszy jacht pod polską banderą który dotarł tak daleko na północ.

barlevento II 

galeria zdjęć

 

Uczestnicy wyprawy Sekstant Expedition 2013 wyruszyli w czerwcu na daleką północ – wokół Nowej Ziemi i archipelagu Ziemi Franciszka Józefa (najbardziej na północ wysuniętego punktu kontynentu europejskiego). Przez dwa miesiące zmagali się rozmaitymi problemami i odkrywali ziemie, na które nie zapuszcza się wielu żeglarzy. Po opuszczeniu Gdyni „Barlovento II” napotkał trudne warunki pogodowe. Północny sztorm z wysokimi falami przytrzymał jacht przy wybrzeżu. Załoga ciężko zniosła pierwsze mocne kołysanie, więc kapitan Małgorzata Czarnomska postanowiła zawinąć na Hel, by przeczekać niekorzystną aurę. Około 10 mil przed łotewską Lipawą pogorszyła się widoczność. Mgła była tak gęsta, że zarząd portu nie pozwolił na podejście. W końcu „Barlovento” mógł zacumować i uczestnicy rejsu wzięli długo wyczekiwany prysznic.

Nawigracje banerPierwszy Rejs Kobiet NAWIGRACJE już wkrótce na falach! 



We wrześniu profesjonalne żeglarki i amatorki tego sportu, związane z ideą działania na rzecz kobiet, wsiądą na pokład kilku jachtów, postawią żagle i obiorą kurs na… BABIPORT, czyli miejsce społeczno-kulturalnych wydarzeń o charakterze antydyskryminacyjnym i równościowym. W tym roku naszym BABIPORTEM są Międzyzdroje i nowa przystań w Wapnicy, a żagle stawiamy na Zachodniopomorskim Szlaku Żeglarskim na Zalewie Szczecińskim.

Od 14 do 21 września br. kobieca flotylla odwiedzi kilka marin, w których współorganizuje program społecznych i artystycznych wydarzeń. Goleniów stanie się miejscem debat poświęconych aktywności zawodowej, politycznej i społecznej kobiet. Tu także odbędzie się Regionalny Kongres Kobiet, którego elementem będzie m.in. panel dyskusyjny Praca to pasja opłacana z udziałem żeglarek, pilotek i kobiet pracujących na promach i statkach pasażerskich. W Wolinie zaś – na uczestniczki czeka seria warsztatów, prowadzonych m.in. przez Joannę Piotrowską, prezeskę Fundacji Feminoteka. W Wapnicy otworzymy nową marinę, zapraszając także na przegląd żeglarskich filmów dokumentalnych i spotkania z podróżniczkami (m.in. córką Teresy Ramiszewskiej, Mirą Urbaniak, Moniką Witkowską). Przez dwa dni Miastem Kobiet staną się także Międzyzdroje z głównym punktem programu – Straganami Idei, czyli debatami wokół książek związanych ze stereotypizacją i zmianą ról społecznych.  Tegoroczny rejs zakończymy uczestnicząc i współorganizując Ogólnopolskie Spotkania Ekonomii Społecznej                       w Nowym Warpnie – największe w Polsce wydarzenie promujące ekonomię społeczną,  w której udział weźmie ponad 1000 uczestniczek i uczestników. Na pokład wejdą zachodniopomorskie posłanki, radne i liderki środowisk kobiecych.



KTO Z NAMI PŁYNIE?



Wśród załogantek znajdą się liderki kobiecych środowisk, naukowczynie, polityczki, pisarki, artystki. Będzie to silna reprezentacja kobiet związanych ze społeczną zmianą, m.in.: prof. Madalena Środa, prof. Małgorzata Fuszara, dr Agnieszka Graff, Agnieszka Grzybek, dr Kazimiera Szczuka, Joanna Piotrowska, Hanna Samson, Sylwia Chutnik, dr Anita Kucharska-Dziedzic. Będzie też z nami Wanda Nowicka, marszałkini Sejmu RP. Podczas rejsu staną się prelegentkami, uczestniczkami debat i prowadzącymi warsztaty.

 


DOŁĄCZ DO NAS!



Każdy może dołączyć do pływającej armandy lub uczestniczyć w wydarzeniach organizowanych na lądzie.  Posiadających żaglówkę, jacht motorowy lub kajak – zachęcamy do płynięcia z nami! Na wszystkie wydarzenia organizowane w portach wstęp jest wolny. Na część z nich wymagana jest wcześniejsza, bezpłatna rejestracja.

 

REJS KOBIET 14/21.09.2013   Goleniów/Stepnica – Wolin – Wapnica/Międzyzdroje – Nowe Warpno

Fundacja CZAS DIALOGU, ul. Krucza 21,  71-474 Szczecin,  kontakt:  Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.;  +48 500 052 900

 

Kontakt dla mediów:Paulina Butlewska, Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript., +48 666 020 597

taraArktyczna żegluga jest coraz popularniejsza. W tym sezonie prawie dziesięć jednostek będzie pokonywać przejścia północne. Jednym z nich jest polskiego jachtu Lady Dana 44”  załoga tej jednostki chce być pierwszą, która zamknie pętlę wokół bieguna pod polską banderą (do tej pory tylko dwa jachty opłynęły biegun w jednym sezonie nawigacyjnym -  rosyjski i norweski). Francuska wyprawa "TATY" to ekspedycja naukowo-badawcza zorganizowana przez organizację Tara Expeditions,zajmującą się badaniami środowiska. W poprzednich rejsach „Tara” odwiedziła wiele zakątków świata, prowadząc studia nad morskimi ekosystemami, ze szczególnym uwzględnieniem planktonu.Dlaczego badania morskiego planktonu mają tak duże znaczenie? To jedyny ekosystem, składający się z niezliczonych gatunków, obejmujący w sposób ciągły wielką część powierzchni Ziemi. To także system wyjątkowo wrażliwy na zmiany klimatyczne i reagujący na nie oprzez wchłanianie dwutlenku węgla. Program ekspedycji w Arktyce przewiduje także badanie występowania plastiku i innych zanieczyszczeń w wodzie morskiej. Wyniki mają pomóc w poprawie świadomości ekologicznej. Ważnym elementem projektu jest program edukacyjny dla młodzieży .Wszystkie wyprawy badawcze koordynowane przez francuską organizację przeprowadzono na jachcie „Tara”, dwumasztowym szkunerze zbudowanym z grubej aluminiowej blachy. Kadłub o długości 36 metrów wytrzymał między innymi półtoraroczny dryf w krze lodowej. Ma dwa silniki Diesla o mocy 350 KM, a na dwóch masztach niesie żagle o powierzchni 400 metrów kwadratowych. Zbiorniki pomieszczą 40 tysięcy litrów paliwa. Śruby napędowe zostały osłonięte przed naporem brył odowych. Na jachcie zamontowano cztery generatory prądu, w tym wiatrowy. Zainstalowano też rozdrabniacz i zgniatarkę do lodu.

naszachataIIW grudniu 2010 roku „Nasha-chata” rozbiła się u wybrzeży argentyny. Zniszczona łódź pozostała na miejscu – dziś na brzegu zatoki Sloggett leży już jedynie rozszabrowany wrak kadłuba. Niespełna rok od tego zdarzenia krakowskie stowarzyszenie Concept Sailing, armator rozbitej jednostki, kupiło nową łódź. Po sprowadzeniu jej do Polski wykonano prace modernizacyjne i zakupiono dodatkowe wyposażenie. Jacht ochrzczono imieniem „Nashachata II”. W maju wyruszył on w swą drugą daleką podróż z polskimi żeglarzami spędzi w rejsie prawie 2,5 roku. O nowym jachcie i nowych wyzwaniach wypowiedział się Zbigniew Jałocha, prezesstowarzyszenia Concept Sailing. Magazyn „Wiatr”. Zadanie nie wyszukania jachtu nie było łatwe. Szukaliśmy stalowej jednostki wyprawowej o długości około 18 metrów. Dzielnej i gotowej do żeglugi po trudnych polarnych akwenach. Takich jachtów jest niewiele, dlatego rozważałem budowę łodzi na bazie doskonałego kadłuba znalezionego w Szkocji (zaprojektowanego przez Colina Mudie, znanego angielskiego architekta jachtowego). W Lymington okazało się jednak, że na sprzedaż jest łódź klasy BT 67 „Jonathan IV” oferowana za pośrednictwem Berthon Boat Company. Jacht cumował przy prywatnej kei w Troms? na północy Norwegii. Pojechałem, spotkałem holenderskiego żeglarza Marka van de Wega, pogadaliśmy, trochę powspominaliśmy dawne rejsy i wiosną 2011 roku podpisaliśmy umowę. Po wakacjach silna załoga złożona z kilku krakowskich kapitanów odebrała łódź z Szetlandów i przez Stavanger ruszyła do Polski. Portem macierzystym został Gdańsk, a domową keją przystań Jacht Klubu im. Conrada w Górkach Zachodnich. Jacht ma brytyjski certyfikat MCA kategorii 0 (żegluga bez ograniczeń) i podlega corocznym przeglądom wykonywanym przez brytyjskiego rzeczoznawcę. Jednostki klasy BT 67 Brytyjczycy zbudowali na okołoziemskie regaty trasą ze wschodu na zachód (Global Challenge Race). Pomysłodawcą wyścigu był Chay Blyth, słynny szkocki żeglarz, który na jachcie „British Steel” pierwszy opłynął samotnie świat złą drogą, czyli pod wiatr i prądy. Łodzie miały być dzielne, szybkie i jednocześnie dość przyjazne w obsłudze – chodziło o to, by członkami załóg mogli być żeglarze amatorzy. Na pierwszą edycję regat, w 1991 roku, zbudowano 30 takich jednostek. Pięć lat później powstało jeszcze kilka jachtów, zmodyfikowanych na bazie doświadczeń zdobytych podczas wyścigu. „Nashachata II” pochodzi właśnie z tej drugiej serii, jest 33. egzemplarzem. Do dziś na żaglu widać delikatny ślad po reklamie sponsora regat. Po zakupie na jachcie przeprowadzono następujące zmiany przebudowaliśmy cztery przednie kabiny. Dziś są bardziej wygodne i funkcjonalne, oprócz koi mają szafki i jaskółki. Na nowo urządziliśmy wielki forpik pełniący funkcję magazynu. Mieści dwa pontony, dwa silniki, zapasowe żagle i dodatkowy komplet lin. Poza tym wyremontowano odsalarkę, autopilot, zainstalowano nowy generator i centralne ogrzewanie. Zamontowaliśmyrównież nowy system manetki, a na dziobie hydrauliczny ster strumieniowy. Poważnym zadaniem był kapitalny remont silnika. Podczas drugiego etapu prac całkowicie przebudowano kabinę rufową. Zmienił się także kambuz, gdzie zamontowano elektryczny piekarnik i drugą lodówkę.Na jachcie zamontowane były urządzenia firmy B&G, więc zainwestowano jedynie w rozbudowę tego systemu. Dołożyliśmy nowy ploter map wraz z nowoczesnym radarem B&G, Navtex i odbiornik systemu AIS. Dziś system należy do jednych z najnowocześniejszych. „Nashachata II” ma 12 miejsc noclegowych w sześciu wygodnych dwuosobowych kabinach oraz dwie toalety z prysznicami. Łódź może obsłużyć trzech żeglarzy, ale staramy się, by w dłuższych rejsach pływało co najmniej sześć osób.W sierpniu „Nashachata II” popłynie przez Wyspy Owcze na Irlandię, by pod koniec października dotrzeć do Portugalii i zacumować w porcie Albufeira. Na początku przyszłego roku jacht zacznie zmierzać na południe przez wody zachodniego Atlantyku. Odwiedzi Wyspy Kanaryjskie, Wyspy Zielonego Przylądka i Senegal. Do Europy wróci dopiero pod koniec 2015 roku

sladhjaskulyNowy projekt –zainicjowany przez młodego żeglarza Barteka Czarcińskiego (26 lat) buduje on mały jacht, na którym wyruszy w rejs dookoła świata .Planowana trasa z Gdyni do Gdyni bez zawijania do portów .Od 33 lat kiedy dokonał tego Henryk  Jaskuła nikt nie powtórzył tego wyczynu.Bartek pływa zawodowo od siedmiu lat. Jest współwłaścicielem kaliskiej szkoły żeglarstwa Morka. Prowadzi rejsy po morzach i oceanach. Samotny rejs jest dla mnie naturalnym krokiem w żeglarskim rozwoju . Od czterech lat przygotowuje się do tego przedsięwzięcia. Od trzech lat samodzielnie buduje jacht o długości niespełna ośmiu metrów .Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, w czerwcu łódka będzie już na wodzie. Planowane testy przed  rejsem to  Regaty Samotników im. Leonida Teligi oraz o Puchar „Poloneza”.. W planach ma kolejne żeglarskie treningi: – Chcę popłynąć przez cieśniny duńskie i przez Kanał Angielski. To są pierwsze trudne miejsca, jakie napotkam na okołoziemskim szlaku Łódka będzie niewielka: ma 7,8 m długości, 2,5 m szerokości, zanurzenie o głębokości 1,6 m i żagle o powierzchni 31 m2. Jacht będzie przygotowany do samotnej . Śmiałek rezygnuje z silnika. Wymyślił też kilka patentów, które mają mu pomóc w trakcie wyprawy. Energię elektryczną pozyska z paneli słonecznych i generatora wiatrowego. A w kokpicie zamontuje piastę rowerową z pedałami, dzięki której zawsze będzie mógł uzupełnić energię siłą własnych mięśni.. Na pokładzie znajdą się dwie odsalarki – elektryczna i ręczna. Będzie też możliwość zbierania deszczówki.. W sumie w jachtowych zbiornikach zmieści się 300 litrów wody. Pod niewielkim pokładem najtrudniej ulokować zapasy żywności na ponad rok. Ograniczeniem jest wyporność jachtu, która wynosi 2600 kg. Kadłub wraz z wyposażeniem stałym waży 1,5 t, na wodę i żywność zostaje więc około 1000 kg. Dlatego też prawie całe jedzenie będzie liofilizowane. Budowę kadłuba Bartek finansuje samodzielnie. Jednak aby wyposażyć łódkę, będzie potrzebował dodatkowych funduszy. Na razie nie ma sponsora, ale wymyślił dość ciekawy sposób na zebranie pieniędzy. Założył stowarzyszenie Polacy Dookoła Świata. Burty łodzi podzielił na 3200 kałych kawałków i rozpoczął akcję zbierania datków – każdy z nas po wpłaceniu 50 zł na konto wyprawy będzie mógł umieścić swój portret na jachcie i w ten symboliczny sposób pożeglować dookoła świata razem z Bartkiem. Pieniądze mają pokryć koszty wyposażenia i wykończenia jachtu. Miejsca na burcie można rezerwować na stronie projektu: www.polacydookolaswiata.pl Portal będzie śledził losy tej wyprawy .

Copyright © 2012-2024. All Rights Reserved.