Jachtserwis.pl - Portal Żeglarski - Ciąg dalszy przygód Bartka Czarcińskiego pod hasłem „Śladami Henryka Jaskuły"
Rejsy

Pierwszy artykuł o Brtku napisaliśmy 25 marca 2013 , przypominamy.

BartekCzarcinski1

Nasz bohater to niespełna 29-letni żeglarz, po pięciu latach przygotowań zamierza w końcu wyruszy w samotny rejs dookoła świata bez zawijania do portów, trasą z Polski do Polski. Start wstępnie zaplanował na sobotę 4 czerwca. Będzie żeglował rok. Od 36 lat, czyli od pamiętnego rejsu kapitana Henryka Jaskuły z Gdyni do Gdyni, żaden żeglarz nie podjął takiego wyzwania. Zamierzam wrócić cały i zdrowy, więc nie usłyszałem od najbliższych „nie płyń” – mówi Bartek Czarciński

 

BartekCzarcinski3

Jacht którym Bartek Czarciński opłynie świat zbudowany został pod Kaliszem, na pokładzie nie wszystko udało się dopiąć do końca, brakuje odsalarek, tratwy ratunkowej, paneli słonecznych i generatora wiatrowego. Należy wykonać instalację agregatu i zamontować piecyk grzewczy z „Daru Przemyśla” otrzymany w prezencie od Henryka Jaskuły. Dopracowania wymaga samoster wiatrowy. Na przeprowadzenie ostatecznych prac pozostaje mało czasu oraz brakuje Bartkowi około 50 tys. zł. By zdobyć tą kwotę wciąż sprzedaje miejsca na burtach, które wypełnią zdjęcia żeglarzy wspierających rejs. Planuje przeprowadzić organizację zbiórki na niektóre elementy wyposażenia przez portal crowdfundingowy. Oprócz samego sprzętu ważne jest też jedzenie które przygotuje Podkaliska firma obsługująca również inne wyprawy, min. wyprawę „Polonusa”. Przygotowane dania wspólnie z żoną Anią dostarczane są do firmy, gdzie podlegają obróbce i liofilizacji. Łącznie na wyprawę pojedzie około 400 porcji obiadowych i 200 zup. Przed liofilizacją całość będzie ważyć 300 kg, a po tym procesie – około 40 kg. Jedzenia nie zabraknie. Ważniejsza będzie walka o wodę. Bartek zabierze jedynie 420 litrów. Zakupione ręczne odsalarki mają zabezpieczyć pozostałą ilość wody pitnej a w czasie większych opadów zbiorniki zasili woda deszczowa, zbierana patentem połączony z systemem lazy jack. Jedynie w większe ulewy bo pierwsze litry wody trzeba jednak przepuścić, bo spłukuje ona sól z żagla.

Jacht przeszedł już testy. Przepłynął 2000 mil prawie w każdych warunkach, przy wiatrach wiejących z siłą do 40 węzłów. Wystartował w regatach „Poloneza”, Bitwie o Gotland i Sailbook Cup. Szczególnie mocne podmuchy napotkałem w czasie bitwy. Sprawdzono też działanie instalacji elektrycznej i innych elementów wyposażenia.

BartekCzarcinski2

„Perła” jak do tej pory dzielnie sobie radzi. W okołoziemski rejs wyruszy z prawie gotowym takielunkiem awaryjnym. Będzie można postawić bom pionowo i wykorzystać go jak maszt. Żagle zostały tak uszyte, by móc je wciągnąć na postawionym awaryjnym maszcie. Druga możliwość to budowa masztu z dwóch wytyków foka, które składają się teleskopowo.

Prawdopodobnie przebieg rejsu będzie można śledzić w internecie ponieważ Bartek chce wykupić usługę w firmie YB Tracking. Z brzegu pomagać będzie Mateusz Kostecki, znajomy  oficer pełniący śłużbe na statkach który zajmie się częścią meteorologiczną i udzielaniem wskazówek.

Trasa :

Nie jest skomplikowana wink . „Perła” płynie bez pośpiechu do Przylądka Dobrej Nadziei, dalej przez Ocean Indyjski, wokół Australii, przez Pacyfik, wokół Hornu i powrót do Europy przez Atlantyk.

cdn

Copyright © 2012-2024. All Rights Reserved.